Łąka po ostatnim pokosie


Jesień jest odpowiednią porą do przeprowadzenia regeneracji zdegradowanej runi. Zjawisko degradacji objawia się wypadaniem traw wysokich i roślin motylkowatych, na rzecz traw niskich oraz gatunków z grupy ziół i chwastów.
Termin oraz częstość i wysokość koszenia mają duży wpływ na ruń łąkową. Decydują o wartości zbieranego plonu oraz o dalszym rozwoju poszczególnych składników szaty roślinnej i plonowaniu w następnych latach. Przy koszeniu następuje za jednym pociągnięciem usunięcie całej masy wegetatywnej. Powierzchnia gleby zostaje wystawiona na parowanie i silne działanie słońca.
Skoszone rośliny znajdują się w różnych stadiach rozwojowych, zależnie od właściwości danego gatunku, przy czym poszczególne gatunki specyficznie reagują na pozbawienie części nadziemnych w określonych fazach rozwojowych. Koszenie wpływa na trwałość poszczególnych gatunków, a w konsekwencji na skład florystyczny runi i potencjał produkcyjny danej łąki.
Gospodarka łąkowa obejmuje zabiegi pratotechniczne zmierzające do
stworzenia korzystnych warunków siedliskowych dla wzrostu i rozwoju
wartościowych traw i roślin motylkowatych. Prace na użytkach zielonych
obejmują cały okres wegetacyjny. Wykonywane wiosną dotyczą działań
sprzyjających produkcji w danym sezonie wegetacyjnym, np. włókowanie,
wałowanie, nawożenie itd. W późniejszym okresie prace koncentrują się na
zbiorze kolejnych odrostów (pokosów). Jesienią, po zbiorze ostatniego
pokosu, wykonuje się wiele zabiegów mających istotny wpływ na trwałość
runi łąkowej i na wydajność danej łąki w przyszłym sezonie wegetacyjnym.
Jesienne zabiegi powinny stymulować wykształcenie naturalnej odporności
na mróz. Warto pamiętać, że źle zimują rośliny zarówno zbyt wyrośnięte,
jak i zbyt niskie. Toteż jesienne koszenie łąk należy wykonywać na
optymalną wysokość – 6–8 cm. W tym okresie rośliny gromadzą w dolnych
częściach pędów węglowodany, których nie należy zabierać z plonem. Zbyt
niskie koszenie – 5 cm zakłóca proces odkładania węglowodanów, ponieważ
ogranicza powierzchnię asymilacyjną roślin. Tym samym osłabia się nie
tylko mrozoodporność, lecz również odrastanie runi wiosną. Zalecanym i
często praktykowanym rozwiązaniem jest spasanie ostatniego odrostu.
Należy pamiętać, że spasanie łąk zbyt mokrych jest zawsze szkodliwe i
powinno być wykluczone. Na łąkach wielokośnych ostatni pokos przypada
późno (pierwsza dekada października). Planując spasanie runi po ostatnim
pokosie, należy mieć na uwadze fakt, że roślinom należy pozostawić 3–4
tygodnie na zgromadzenie materiałów zapasowych i zregenerowanie się
przed zimą. Wypasanie do późnej jesieni powoduje, że większość pędów
jest przygryzionych, a więc mało pędów przechodzi jarowizację, która
jest niezbędna dla wykształcenia pędów kwiatostanowych. Takie
postępowanie prowadzi do obniżenia plonu w danym sezonie wegetacyjnym. W
tym miejscu warto zastanowić się nad przeznaczeniem ostatniego pokosu do
spasania. Łatwiej zorganizować spasanie runi jesienią na łąkach
dwukośnych, gdzie drugi pokos przypada ok. 10 września. Tak użytkowane
łąki zaleca się lekko przepasać, gdyż pozostawienie zbyt wysokiej runi,
co może mieć miejsce, gdy jesień jest długa, wilgotna i ciepła, sprzyja
wystąpieniu pleśni śniegowej.
Jednym z ważniejszych zabiegów sprzyjających jesiennemu rozwojowi roślin
oraz gromadzeniu materiałów zapasowych jest nawożenie. W siedliskach
ubogich w azot rośliny zbyt wcześnie przechodzą w stan spoczynku
zimowego. Jest to zjawisko niekorzystne, gdyż ruń powinna być jak
najdłużej żywotna i zdolna do asymilacji, której efektem jest odkładanie
węglowodanów. Toteż jesienią, po ostatnim pokosie, zasadnym jest
stosowanie nawozów naturalnych, bądź organicznych, które zawierają, obok
form organicznych, także formy mineralne azotu, łatwo dostępne dla
roślin. Na podwyższenie mrozoodporności roślin łąkowych ma także wpływ
nawożenie fosforem i potasem. Te składniki można wprowadzać w formie
nawozów organicznych lub mineralnych. Poziom nawożenia należy dostosować
do zasobności gleby w te składniki. Przy średniej zasobności gleby,
dawki wahają się w zakresie 30–50 kg fosforu i 40–60 kg potasu na 1 ha.
Należy pamiętać, że gleby organiczne, w porównaniu do mineralnych, mają
większe potrzeby nawozowe względem fosforu i potasu. W przypadku fosforu
w okresie jesiennym można zastosować dawkę całoroczną na przyszły sezon
wegetacyjny, gdyż ten składnik jest mało ruchliwy w glebie. Jesienny
termin nawożenia jest szczególnie korzystny w przypadku stosowania
nawozów naturalnych i organicznych. Obornik stosowany jesienią, po
ostatnim pokosie, wpływa korzystnie na przezimowanie roślin, zadarnienie
i skład florystyczny runi łąkowej. Dostarczane z obornikiem
mikroelementy korzystnie wpływają na jakość paszy oraz wykorzystanie
makroelementów znajdujących się w oborniku i nawozach mineralnych. Na
niżowych łąkach praktykuje się niekiedy zimowe nawożenie obornikiem.
Jest to znacznie gorszy termin, gdyż istnieją możliwości znacznych strat
uwolnionych składników mineralnych, które na skutek zmywania z
powierzchni łąk mogą zanieczyszczać środowisko. Zgodnie z dobrą praktyką
rolniczą obornik można stosować do 30 listopada. Na łąki zaleca się
stosować obornik dobrze przefermentowany, w dawkach 10–30 ton na 1 ha,
co 3–4 lata. Komposty, należące do nawozów organicznych, wykazują
słabsze działanie nawozowe niż obornik. Dawki kompostu wahają się od 20
do 35 ton na 1 ha. Komposty stosuje się podobnie jak obornik, z
zastrzeżeniem, że zawartości metali ciężkich nie przekraczają
dopuszczalnych norm. O wykorzystaniu składników mineralnych przez
rośliny w dużym stopniu decyduje odczyn gleby. Planując wapnowanie łąki
dobrze jest wybrać termin jesienny. Stosowanie wapna bardzo często jest
pomijane, a jest to jeden z elementów poprawnej gospodarki łąkowej.
Wapno zaleca się stosować co 3–4 lata, w dawce 1,0–1,5 t na 1 ha. Wybór
jesiennego terminu stosowania nawozów zarówno organicznych, jak i
mineralnych, powinno się poprzedzić oceną warunków siedliskowych.
Jesienne nawożenie należy ograniczyć, a nawet wykluczyć, na łąkach o
dużym zróżnicowaniu topograficznym oraz na terenach, gdzie występują w
okresie zimy długotrwałe rozlewiska wodne.
Jesień jest odpowiednią porą do przeprowadzenia regeneracji zdegradowanej runi. Zjawisko degradacji objawia się wypadaniem traw wysokich i roślin motylkowatych, na rzecz traw niskich oraz gatunków z grupy ziół i chwastów. Przyczynami takich zmian mogą być zaniedbania w regulacji stosunków wodno–powietrznych albo źle prowadzona gospodarka łąkowa. Coraz częściej zalecaną metodą regeneracji runi łąkowej, szczególnie na łąkach położonych na glebach organicznych, jest podsiew. Polega on na uzupełnieniu składu gatunkowego zbiorowisk roślinnych poprzez wysiew bezpośrednio lub po uproszczonej uprawie przedsiewnej starej darni, nasion traw i roślin motylkowatych, w ilości 50–75% normy wysiewu. Podsiew zalecany jest w warunkach uproszczonych zbiorowisk, z przewagą traw niskich, np. wiechliny łąkowej, czy kostrzewy czerwonej, ale przy małym udziale uciążliwych chwastów. Skład gatunkowy mieszanki należy dobrać kierując się warunkami siedliskowymi i składem florystycznym runi na regenerowanym użytku zielonym. Do gatunków traw odznaczających się dużą konkurencyjnością w stosunku do starej darni, a jednocześnie wartościowych gospodarczo, należy zaliczyć: kupkówkę pospolitą, tymotkę łąkową, a także kostrzewę łąkową i Festulolium. Z roślin motylkowatych należy wyróżnić koniczynę łąkową i koniczynę białoróżową (szwedzką).
O powodzeniu podsiewu w dużym stopniu decyduje technika jego przeprowadzenia. Istnieją dwie podstawowe metody podsiewu, a mianowicie – podsiew połączony z uprawą powierzchniową oraz podsiew w starą darń. Przy pierwszym sposobie podsiewu do uprawy powierzchniowej zaleca się stosować glebogryzarkę, bronę talerzową lub bronę zębatą. Zabieg mechaniczny powinien spowodować odsłonięcie ok. 50% powierzchni, co stworzy korzystne warunki dla rozwoju młodych roślin. Atrakcyjną alternatywą, zwłaszcza na glebach organicznych (torfowych, torfowo-murszowych), może być siew bezpośredni w darń. Ta bezuprawowa metoda wzbogacania i uzupełniania runi, oprócz aspektu ekonomicznego, ma znaczenie w kontekście ochrony środowiska glebowego. Przy podsiewie jesiennym pomija się zabiegi pielęgnacyjne, gdyż ruń jest zbyt mała. Planując podsiew jesienny należy odpowiednio zmodyfikować termin ostatniego pokosu.
Plonowanie łąk zależy od urodzajności gleby, czyli zdolności nieprzerwanego zaopatrywania roślin w ciągu całego okresu wegetacyjnego w wodę i rozpuszczalne w niej składniki pokarmowe, od jej zasobności, struktury i warunków wodno-powietrznych. Ponieważ między zawartością wody i powietrza w glebie zachodzi ścisła współzależność, dlatego uregulowanie stosunków wodnych na łąkach jest sprawą bardzo ważną. Melioracje wodne mają na celu poprawienie zabiegami technicznymi stosunków wodno-powietrznych i żyzności gleby tam, gdzie przyroda ukształtowała je niepomyślnie dla rolnictwa. Bardzo często łąki zajmują siedliska zbyt mokre lub zbyt suche, w kontekście wymagań roślinności łąkowej. Przeprowadzone melioracje powinny mieć charakter trwały. Dla podtrzymania trwałości ustalonych warunków wodnych gleby niezbędne są przeglądy i konserwacje obejmujące: wykaszanie roślinności, usuwanie namułów, umacnianie skarp oraz naprawa mostków, przejazdów, przepustów i innych urządzeń melioracyjnych. Tworzące się zastoiska wodne, będące efektem źle funkcjonującej melioracji, prowadzą bardzo często do degradacji runi łąkowej. Późna jesień charakteryzuje się mniejszym natężeniem prac w rolnictwie i ten okres można wykorzystać na dokonanie przeglądu oraz konserwację rowów i urządzeń melioracyjnych.
Skład florystyczny runi łąkowej, poziom uzyskiwanych plonów oraz jakość paszy są wypadkową kompleksowego działania czynników siedliskowych i stosowanej gospodarki łąkowej. Planując zabiegi pratotechniczne należy uwzględniać okres jesienny, w którym zaleca się wykonywać zabiegi mające wpływ na plonowanie łąki w następnym sezonie wegetacyjnym i na trwałość określonych zbiorowisk roślinnych.
02-09-2009 09:52 Prof. dr hab. Henryk Czyż Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie